O mnie
Hej. Mam na imię Przemek Karasiński.
Jeśli tu trafiłeś, to prawdopodobnie szukasz nie tylko wiedzy, ale też sensu w tym, czego się uczysz.
Jestem fizjoterapeutą i masażystą. I mam to szczęście, że dziś naprawdę lubię swoją pracę.
Ale nie zawsze tak było.
Po obronie tytułu technika masażysty otworzyłem razem z koleżanką gabinet. Bez bazy klientów, bez wiedzy o marketingu, za to w kamienicy przy jednej z najdroższych ulic w kraju. Z dzisiejszej perspektywy (trochę bardziej doświadczonego człowieka) brzmi to jak gotowy przepis na problemy – i dokładnie tak się stało. Po krótkim czasie musiałem zrezygnować z tej formy działalności, równolegle próbując pogodzić studia z pracą.
Pierwsze lata były czasem zbierania doświadczeń: SPA, gabinety rehabilitacyjne, różne miejsca, różni ludzie. Po studiach licencjackich trafiłem do przychodni – i tam bardzo szybko zderzyłem się z realiami systemu. Duża liczba pacjentów, mało czasu, ciągłe poczucie, że nie mogę pracować tak, jak bym chciał. Frustracja narastała.
Równolegle zacząłem uczyć w szkole policealnej przyszłych techników masażystów. I to był ważny moment, bo wtedy zrozumiałem, że samo „przekazywanie technik” to za mało. Że bez zrozumienia, bez kontekstu i bez porządku w głowie ta wiedza szybko się rozpada.
W pewnym momencie – razem z moją Żoną – doszliśmy do wniosku, że coś trzeba zmienić.
Zrezygnowałem z pracy w przychodni i wróciłem do własnej działalności, tym razem jako fizjoterapeuta mobilny. Później przyszła współpraca z fundacjami i stowarzyszeniami, kolejne kursy, szkolenia i stopniowe specjalizowanie się w pracy z pacjentami neurologicznymi i ortopedycznymi.
I cały czas: nauczanie.
Kolejnym przełomem była pandemia. Lockdowny, zdalna nauka i obawa, że moi Słuchacze zostaną z teorią bez możliwości realnego zrozumienia tematu. Zacząłem prowadzić regularne spotkania na Facebooku – bez wielkiego planu, raczej z potrzeby chwili. Tak właśnie narodziła się Fizjonauka.
Dziś tworzę materiały w różnych formach: tekst, wideo, kursy. Nie robię tego po to, żeby „uczyć więcej”, ale żeby uczyć mądrzej. Z porządkiem, bez skrótów myślowych i bez obiecywania cudów. Bo z doświadczenia wiem, że rozwój w tym zawodzie to proces, a nie szybki trik.
Jeśli tu jesteś, to bardzo możliwe, że myślisz podobnie.
I właśnie z myślą o takich osobach powstała ta strona.
